sobota, 14 marca 2015

Lashes on Top! by Celia

Dziś przychodzę do was z krótką prezentacją tuszu Lashes on Top firmy Celia. W moje ręce wpadł zupełnie przypadkiem - kupiłam go razem z marcowym wydaniem magazynu Glamour. Pomyślałam sobie: super, kolejny kosmetyk do przetestowania! Szczerze mówiąc do napisania tego posta 'zbierałam się' przez dość długi czas. O ile zrobienie zdjęć przyszło mi z łatwością, o tyle napisanie posta już nie. Za każdym razem po napisaniu kilku zdań wstępu w mojej głowie krążyła myśl kasuj to, to zupełnie nie nadaje się do czytania! zrobisz to jutro bo dziś ci to nie idzie! Po wielu nieudanych próbach w końcu zebrałam się w sobie i napisałam to, co teraz czytacie. Mam nadzieję, że tragedii nie ma i nie czyta się tego aż tak źle, jak mi się wydaje:) Przejdźmy teraz do właściwego tematu, którym jest tusz do rzęs.





Producent obiecuje nam 100% pogrubienia i efekt sztucznych rzęs. Kogo nie skusiłyby takie nagłówki? A no właśnie! Przyznam szczerze, że mnie także bardzo zaciekawiły i sama nie mogłam się doczekać, kiedy przetestuję tę mascarę. Efekt przedstawiam wam poniżej:


Mnie osobiście bardzo odpowiada jej kolor. Nie jest on kruczoczarny i na rzęsach wygląda dość dobrze. Zdecydowanie je wydłuża. Podoba mi się też sposób, w jaki podkręca rzęsy, niestety, jedna warstwa daje stosunkowo słaby efekt, a dodanie drugiej zaczyna sklejać rzęsy. No ale cóż, nie można mieć przecież wszystkiego :) Za cenę, za jaką jest dostępny w drogeriach (ok. 12 zł) polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz